|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Prolog
No i mamy prolog :) Nie wiem jak często będą się pojawiać notki. Może co tydzień, ale równie dobrze może być jedna na miesiąc. Zamierzam "odgrzać" Wielką Ucieczkę, więc będę musiała rozdzielić czas pomiędzy trzy opowiadania. || Info o prologu: akcja zaczyna się dziesięć lat po śmierci Voldemorta. Severus ma w tej chwili 47 lat, a Hermiona 28. Albus Dumbledore nie żyje, kanon wydarzeń zachowany tylko do pewnego stopnia (tzn. Sev żyje, Hermiona nie wyszła za Rona, Malfoy uniknął Azkabanu. Reszta identyczna, a jeśli coś by się zmieniło, to dam znać). Bardziej obeznani w filmie czytelnicy mogą się domyślić roli Grangerówny w całym opowiadaniu (:D). Życzę miłej lektury, przepraszam za interpunkcję, błędy i proszę o KOMENTARZE. Enjoy!
Severus Snape siedział na kanapie i próbował nie myśleć o niczym. Ani o swojej nudnej pracy, ani o nachalnych znajomych, ani o… byłej żonie. Mistrz Eliksirów (wbrew temu, co postanowił) zamyślił się. Megan, piękna Megan. Jego eks-żona od siedmiu boleści. Poznali się na jednej z dziesięciu tysięcy organizowanych co roku Konferencji Mistrzów Eliksirów, sześć lat temu. Meg była modelką, prezentującą skutki działania eliksiru metamorfozy. Parę sekund po zażyciu, jej piękne rude loki zamieniły się w brązowe, skołtunione fale. Nos wydłużył się, a zielone oczy powiększyły i stały się niebieskie. Wyglądała zupełnie inaczej. Twórca eliksiru wyjaśnił, że mikstura działa przez sześć godzin, a wygląd można zmieniać w dowolnym momencie. Wystarczy tylko pomyśleć, jak chciałoby się wyglądać. - Niczym metamorfomag – zauważył Severus, cały czas patrząc kątem oka na kobietę zażywającą antidotum. Przez sekundę ich spojrzenia się spotkały, a potem Meg mrugnęła do niego i odwróciła głowę. Człowiek na scenie radośnie pokiwał głową na tą uwagę i przystąpił do odczytywania listy składników oraz sposobu przyrządzania mikstury. Snape nie słuchał go, tylko cały czas obserwował modelkę. Była taka podobna do Lily… Rude loki, zielone oczy – jego ideał piękna. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Wpadł na nią w korytarzu. Elegancko przeprosił i zaproponował kolację. Wieczór i część nocy spędzili kochając się dziko w jego pokoju. Posiłku nawet nie tknęli. Następnego dnia znów się spotkali. I tak przez całą Konferencję. Parę dni po powrocie do Hogwartu, Severus dostał list. Megan proponowała mu kolację na Pokątnej. Zgodził się z radością, szczęśliwy, że w końcu być może ułoży sobie jakoś życie. Po śmierci Voldemorta znów został nauczycielem eliksirów w Hogwarcie, ale nie mógł sobie znaleźć miejsca. W pokoju nauczycielskim wciąż patrzyli na niego niechętnie, wspominając jego okrutny czyn względem Dumbledore’a. jedynie Minerwa traktowała go jak dawniej, a może nawet był bardziej troskliwa niż dotychczas. Tak więc Severus wieczorami zaszywał się w swoich komnatach lub przechadzał po zamku. Do czasu, gdy nie dostał tego listu. Od tamtej pory codziennie wychodził spotkać się z Megan. Jego życie stało się ważne. Już nie chciał przestać istnieć, nie mogąc znieść oskarżycielskich spojrzeń. Teraz co rano budził się z myślą, że wieczorem znów ujrzy tą cudną kobietę, którą zesłał mu los. Po pięciu miesiącach luźnego związku oświadczył się jej. Dwa tygodnie później wzięli ślub (o którym przez tydzień rozpisywał się Prorok Codzienny), zamieszkali w magicznej części Londynu, a Severus rzucił pracę w Hogwarcie i korzystając z fortuny po matce oraz zaoszczędzonych pensji nauczycielskich rozpoczął niezależne badania nad różnymi eliksirami. Po trzech latach szczęśliwego życia otrzymał propozycję od św. Munga w postaci stanowiska naczelnego Mistrza Eliksirów. Po długich namowach żony przyjął ofertę i podpisał kontrakt na trzy kolejne lata. Zostało mu pół roku… Severus wstał, podszedł do barku i nalał sobie szklaneczkę Ognistej Whiskey. Przy alkoholu zdecydowanie lepiej się wspomina. Na wszelki wypadek wziął całą butelkę, postawił ją obok siebie na stoliku i ponownie pogrążył się we wspomnieniach… Mniej więcej półtora roku temu, Megan zaczęła tajemniczo znikać wieczorami. Tłumaczyła, że zostawała do późna w pracy, ale Severus wiedział, że kłamie. Znał właścicielkę sklepu z czarodziejską odzieżą damską, gdzie pracowała jego żona i pewnego razu zapytał, o której godzinie poprzedniego dnia zamknęła sklep. Zdziwiona kobieta odparła mu, że tak jak zwykle o dziewiętnastej. Tymczasem Megan wróciła dobrze po 23. Severus zmienił swój wygląd za pomocą magii i pewnego dnia postanowił ją śledzić. Jakaś siła powstrzymywała go przed otwartym zapytaniem żony. Usiadł na ławce tuż przed sklepem i obserwował wejście. Po pół godzinie Megan wyszła z pawilonu i skierowała się na wschód. Snape szybko wstał i podążył za nią. Kobieta skręciła w ulicę Śmiertelnego Nokturnu i po kilkunastu krokach weszła do jakiegoś zapuszczonego baru. Severus przez szybę dostrzegł jak wita ciemnowłosego mężczyznę przy barze namiętnym pocałunkiem. Wtedy aportował się pod swój dom. Wszedł do środka, zdjął przebranie machnięciem różdżki i upił się do nieprzytomności. W takim stanie znalazła go Megan. Około drugiej w nocy obudziła go głośnym „Enervate” i urządziła awanturę. Gdy krzyczała coś o wierności i przyrzeczeniach, z ust wymknęły mu się słowa, których nie chciał wypowiedzieć: - Kochałem cię, a ty mnie zdradziłaś. Jak myślisz, dlaczego się upiłem? Na to stwierdzenie kobieta zamilkła i odwróciła wzrok. Po chwili powiedziała, że się spakuje, a następnego dnia wyprowadzi i przyśle mu sowę z papierami rozwodowymi. Nie będąc w stanie nic powiedzieć, tylko kiwnął głową i zapatrzył w dogasający kominek. Po dwóch dniach rozpętała się afera. Na okładce każdej gazety znalazło się ich wspólne zdjęcie przecięte błyskawicą i wielkie tytuły: „Rozwód! Czyżby zdrada?”, „Pięć lat temu ślub, teraz rozwód?”, „Kto kogo zdradził?” i tym podobne. Do jego domu przez pięć dni dobijali się reporterzy, ale nadaremno. Gdy tylko dostał pierwszego Proroka, spakował swoje rzeczy i wyniósł się do domu na Spinner’s End. Chodził do pracy, ale na szczęście personel św. Munga nie wpuszczał do środka fotoreporterów i każdy był skrupulatnie przeszukiwany pod kątem aparatów fotograficznych i tym podobnych. Po tygodniu wszystko ucichło i Severus postanowił zrobić coś ze swoim życiem. Odnowił znajomość z Lucjuszem Malfoyem, który cudem uniknął Azkabanu. Zaczął bywać w klubach nocnych, byleby tylko zapomnieć o krwawiącym wciąż sercu. Sumiennie wykonywał swoje obowiązki względem szpitala, jednak z dnia na dzień sprawiało mu to coraz mniej przyjemności. Zatęsknił za Hogwartem. Parę dni temu otrzymał list. Od Minerwy McGonagall. Proponowała mu powrót na stanowisko Mistrza Eliksirów. Severus niezwłocznie odpisał, że z chęcią wróci, jednak dopiero za pół roku, ponieważ nie może przerwać kontraktu. Dyrektorka Hogwartu przekazała mu, że za pół roku będzie już koniec października, ale na te dwa miesiące znajdzie zastępstwo. Podziękowała za chęci, napisała, że przekaże mu plan zajęć i od tej pory nie mieli kontaktu. Severus przeciągnął się na kanapie i ze zdziwieniem stwierdził, że zegar wskazuje wpół do drugiej nad ranem, a butelka Ognistej jest w trzech czwartych pusta. Zdecydował się zażyć eliksir niwelujący skutki alkoholu i iść spać. niedziela, 28 listopada 2010, mionka94
Komentarze
nox92
2010/11/28 15:13:47
Zapowiada się ciekawie, nie powiem. Była jakaś jedna literówka, ale to już Ci napisałam ;). Domyślam się roli Granger, nie powiem, zastanawiam się tylko, jak doprowadzisz do ich spotkania (by nie zdradzać zbyt dużo z fabuły ;d). Generalnie bardzo mi się podobało i czekam na więcej. Pozdrawiam Nox.
2010/11/28 15:15:19
Hmm... Zapowiada się ciekawie.
Film chyba kiedyś widziałam, bo tytuł brzmi znajomo, ale teraz nie mogę wpaść na to o co w ogóle tam chodziło xD Więc na razie funkcja Hermiony jest tajemnicą dla mnie, ale jakbym zobaczyła kawałek filmu to pewnie zaraz bym sobie przypomniała ;) Może obejrzę sobie, a może lepiej nie? Wtedy opowiadanie będzie bardziej niespodziewane xD Co za podła żona z tej Megan! Jakbym ja miała Seva na wyłączność to bym nigdy go z ramion nie wypuściła, przykleiłabym się do niego Trwałym Przylepcem :P Czekam na rozdziały i na pojawienie się Hermiony ;) 2010/11/28 15:20:35
A i z tego wszystkiego (czyli mojego rozmarzenia o przyklejeniu się do Snape'a :P) zapomniałam napisać, że bardzo ładny wystrój bloga, a juz w ogóle ten rysunek w nagłówku... Tylko ta koszula Seva wygląda trochę dziwnie xD Na pierwszy rzut oka pomyślałam, że mu skóra złazi xD
2010/11/28 15:25:03
Jestem ciekawa jak sie spotkają! Pisz kochana bo to opowiadanie zapowiada sie tak fajnie!
2010/11/28 15:43:08
Zatańcz ze mną z R. Gere i J. Lopez kocham ten film.Oj już nie mogę się doczekać pierwszej lekcji, ciekawi mnie jak dojdzie do ich spotkania( Hermiona będzie stała w oknie spoglądając pustym wzrokiem a on wracając z pracy zauważy ja ...)Dziewczyno proszę pisz szybko bo ja już nie mogę się doczekać dalszego akcji.
Pozdrawiam i weny życzę Krecha 2010/11/28 16:35:39
historia zapowiadana się ciekawie;) jestem ciekawa co się wydarzy w pierwszym rozdziale i jak się potoczą losy seva ;) czekam z niecierpliwością kochana na pierwszy rozdział
2010/11/28 18:25:52
Zaczynam żałować, że wczoraj nie obejrzałam tego filmu! Opowiadanie zapowiada się cudnie, jednak ja kocham wszystko co piszesz :Di szczerze mówiąc niezmiernie się ucieszyłam kiedy napisałaś, że powrócisz do pisania Wielkiej Ucieczki :p. Czekam na rozdział pierwszy! :*
2010/11/29 14:58:47
Heh film znam, chyb nawet mam go na dvd w domu. No no ciekawie pomyslane, juz gdy pisałas info zastanawialam sie jak to zrobisz,a teraz ten pomysł z zona. jak dla mnie to sie az dziwie troche ze sev nie zauwazyal ze z neij taka idiotka. no bo wiedzac kim byl sev itd to powinna wiedziec ze ja kiedys nakryje. no ale podobna bo lili wiec co innego wzielo gore , biedny sev czekam na wiecej....
2010/11/29 22:51:45
Heh! Nie znam filmu i wcale nie mam zamiaru go oglądać, bo wtedy twoje opowiadanie straci swój urok, jak będę wiedziała, co się stanie dalej. Blog zapowiada się świetnie, zresztą jak każdy Twój. I chociaż rozdział był krótki i w zasadzie za dużo nie wnosił był strasznie intrygujący i wciągający. Bardzo mnie ciekawi, co będzie dalej. Już się nie mogę doczekać kolejnej części. Napisz ją szybko!!! Pozdrawiam,
Emmiona. P.S. Ej! Jak mogłaś skasować Powrót do przeszłości?! Ja rozumiem, że nie miałaś Weny, ale Wena z czasem wraca, a to opowiadanie było naprawdę świetne:( 2010/11/30 19:28:50
Noo.. Muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś... Sev był żonaty i.. zdradzony? Kurczę, biedak. On ma pecha do rudych idiotek. Ehh.. no cóż. Może zmądrzeje.
A co do tego, że napisałaś opowiadanie na podstawie filmu.. masz u mnie ogroomnego plusa! :D Uwielbiam ten film! ;)) Cóż, po samym początku nie mam wiele do powiedzenia, poza tym, że mi sie podobało i na pewno będę czytać dalej! :P :* 2010/12/07 22:05:38
Szczerze, to Sewerus jak dla mnie trochę za mało severusowaty... no ale zobaczymy co dalej :) nie oglądałam filmu więc tym chętniej przeczytam ciąg dalszy :)
pozdrawiam |